Witajcie Bąble! ;)
Wczoraj w końcu udało mi się wybrać na jakieś zakupy.
Nie pamiętam za bardzo kiedy ostatni raz biegałam z językiem na brodzie po centrum handlowym śliniąc się na widok nowych ubrań, aż do wczoraj :P Po pracy niespodziewanie wylądowałyśmy z mamą w centrum handlowym, a skoro już tam byłyśmy to postanowiłyśmy zajrzeć do kilku sklepów i wynikiem tego są moje pierwsze, już jesienne, zakupy :)
Te dwie rzeczy pochodzą z C&A. Byłam w szoku, że można tam znaleźć takie cudeńka :)
Początkowo, szukałam rurek w kolorze khaki, ale kiedy zobaczyłam te w kolorze czerwonego wina...nie mogłam się oprzeć! Miały też zawrotną cenę: 64,90 pln no i będą pasowały do wielu rzeczy w mojej szafie :)
Bluzka kosztowała 54,90 pln i jest 3 rozmiary na mnie za duża, ale specjalnie chciałam żeby była większa :) Jest z cudownego miękkiego materiału i już ją uwielbiam! Najlpesze jest to, że bardzo, bardzo podobne bluzki są teraz w Reserved i kosztują 99pln (o mały włos, a bym przepłaciła:P ).
A gwoździem programu jest przecudownej urody RAMONESKA!
Niespodziewany prezent od rodziców. Jestem nią zachwycona! Wszystko mi się w niej podoba!! Pull&Bear 239,99pln No nie mam słów :P
A tak na marginesie, to będąc wczoraj w Pull&Bear zauważyłam, że mają tam całkiem nie złą kolekcję teraz :) Pierwszy raz bardzo dużo rzeczy podobało mi się w tym sklepie :)
W kwestii ubraniowych łupów to by było na tyle, ale udało mi się też kupić kilka kosmetyków, o których jest dość głośno na blogach i już się nie mogę doczekać kiedy je przetestuję :)
Isana odżywka wygładzająca z olejem Babasu.
Ostatnio jest mega hitem na blogach więc i ja postanowiłam ją wypróbować, tym bardziej, że moje włosy strasznie się puszą co doprowadza mnie do szału..
Wella Pro Series Treatment Moisture
Intensywna maska nawilżająca do włosów suchych, puszących się, czyli teoretycznie do moich. Widziałam ja na kilku blogach i postanowiłam wypróbować :) Zobaczymy co z tego będzie.
Mydło siarkowe marki Barwa.
Muszę się Wam przyznać, że kupiłam je już jakiś czas temu, ale nie mogę się za nie jakoś zabrać.. Wiem, że dobrze działa i przynosi całkiem nie złe rezultaty w walce o czystą cerę, no ale ja jakoś nie mogę go zacząć używać chociaż bardzo chcę je wypróbować na sobie :P Może jak Wam teraz o tym napisałam to w końcu zacznę testowanie :P
Perfumy Suddenly z Lidla.
Słyszałam o nich bardzo dużo dobrych opinii i faktycznie pachną właściwie identycznie jak Chanel, do tego długo się utrzymują! Byłam w szoku jak się nimi pierwszy raz popryskałam. Mistrz za 16,99 ;)
Szminki Celia z kolekcji Nude:
Panuje na nie wielki szał więc i ja w końcu mu uległam. Miałam mały problem ze znalezieniem ich u siebie w mieście, ale w końcu mi się udało i kupiłam od razu dwie :) Jedna w kolorze 601 druga 602. Nie mogłam się powstrzymać i już je używał. Pierwsze wrażenie? Bardzo pozytywne!
I to by było (w końcu) na tyle :)
Zakupy ubraniowe nie są jakieś wielkie, ale za to z każdej kupionej rzeczy jestem niesamowicie zadowolona :) Mam upatrzonych jeszcze kilka rzeczy idealnych na jesień i zimę (między innymi piękne czarne, woskowane spodnie :P ) więc może uda mi się niedługo znowu wybrać na zakupy :)
Co Wy sądzicie o kupionych przeze mnie kosmetykach? Używałyście ich? Jak wrażenia? Zaczęłyście już kupować ubrania z myślą o jesieni czy może jeszcze żyjecie wakacjami?
Miłej Niedzieli :)
M.














