czwartek, 24 maja 2012

Mój sposób na DOMOWY PEDICURE


Cześć Dziewczyny!
Moje stopy niestety nie należą do najpiękniejszych na świecie (także przepraszam, że już od samego początku postu Was nimi straszę hehe) dlatego pedicure jest dla mnie bardzo ważny, chociaż nie zawsze tak było. Muszę się Wam przyznać, że kiedyś ograniczałam się do obcięcia/spiłowania paznokci, poszorowania stópek pumeksem i pomalowania paznokci lakierem. Teraz, na szczęście, to wygląda troszkę inaczej :)

W tym poście chciałabym zaprezentować Wam mój sposób na domowy pedicure :)

Kiedy jest ciepło, często dbam o swoje stopy na tarasie, przy okazji się opalając i relaksując na świeżym powietrzu (no i nie mam problemu gdy przez nieuwagę woda z miski wyleje się mi na ziemię :P ).

Zaczynam od zgromadzenie wszystkich potrzebnych mi przedmiotów/kosmetyków.


Czego konkretnie używam?
Standardowych przyborów do pielęgnacji stóp i paznokci, czyli: pilniczków, tarki bardzo gruboziarnistej, patyczka do odsuwania skórek, cążek do paznokci, peelingu oraz kremu do stóp ( ostatnio skończyły mi się kosmetyki do stóp i zapomniałam je uzupełnić, dlatego zastąpiłam je sobie zwykłym peelingiem do ciała i kremem do rąk, który na prawdę świetnie nawilża skórę stóp).
W lato nie wyobrażam sobie pedicure bez pomalowania paznokci, dlatego dzisiaj sięgnęłam po bardzo neonowy róż z firmy Golden Rose nr. 328 (kupiony na ryneczku).
No, nie zapominajmy także o misce, wodzie i preparacie rozmiękczającym skórę ;)


Jak wygląda mój pedicure?
1. Moczę stópki w bardzo ciepłej wodzie z mydłem w płynie przez ok. 15 min. Mydło w płynie na prawdę dobrze rozmiękczy skórki przy paznokciach, a także zrogowaciały naskórek na stopach. W cale nie potrzebujemy jakiś profesjonalnych preparatów, także spoko :)

2. Najpierw wyjmuję jedną stopę, odsuwam skórki w okół paznokci drewnianym patyczkiem i opiłowuję, ew. obcinam paznokcie. Pamiętajcie, aby NIE WYCINAĆ skórek przy paznokciach u stóp. To one chronią nasze paznokcie  przed uszkodzeniami mechanicznymi np. w tedy kiedy nosimy zakryte obuwie. Kiedy wykonam już te czynności wkładam stopę z powrotem do miski i zajmuję się drugą.

3. Następnie robię peeling stóp i szoruję stopy tarką. Z tym peelingiem z Isan, którego dzisiaj użyłam było ciężko bo jak dla mnie ma za delikatne drobinki (nawet na ciało) dlatego użyłam go razem z tarką co dało całkiem fajny efekt :)

4. Później osuszam stopy ręcznikiem i smaruję kremem (w dzisiejszym wypadku kremem do rąk hehe).

5.  Na koniec maluję paznokcie ulubionym lakierem :) Dobrze jest przed pomalowaniem każdy paznokieć przemyć wacikiem nasączonym zmywaczem do paznokci. Odtłuści on płytkę paznokcia, dzięki czemu lakier będzie się lepiej rozprowadzał i dłużej trzymał. 
Jako posiadaczka bladych stóp, z doświadczenia wiem, że najlepiej na paznokciach u naszych stópek wyglądają kolory soczyste, mocne, neonowe np. koral, czerwień, pomarańcz, róż. Dzięki nim stopy wyglądają na bardziej opalone :P

I to by było na tyle :) Post może trochę banalny, ale mam nadzieję, że kogoś zainteresował :) Oczywiście gdy robię pedicure w szkole to trochę inaczej on wygląda (inny sprzęt, kosmetyki itd.), ale wcale nie trzeba iść do salonu i wydawać masy pieniędzy na zabiegi aby mieć piękne i zadbane stopy :) 

A Wy Dziewczyny jak dbacie o swoje stopy? Może macie jakieś sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji naszych kończyn dolnych, które warto wypróbować? Jeżeli tak, będę wdzięczna za każde rekomendacje :)

Miłego popołudnia i wieczoru :)
M.





4 komentarze:

  1. Krem do rąk z bebeauty jak widać niezastąpiony w każdej sytuacji;) śliczny kolor lakieru

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ten różowy neonek :) jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również uwielbiam neonowe kolory!

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki wielkie! Udowadniasz że pedicure w domowych warunkach wcale nie jest taki trudny, jak się wydaje ;) wcale nie trzeba uciekać do specjalistów żeby to zrobić.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i każdy komentarz, jest mi bardzo miło :)

Na wszelkie pytania odpowiadam pod komentarzem :)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie! :)